(†1757) ks. Piotr Karol Biem (Beim) COr — rocznica śmierci
ks. Piotr Karol Biem (Beim) COr
ur.: 1701
zm.: 1757.02.21
miejsce śmierci: Gostyń
miejsce pochówku: Gostyń
1757 dnia 21 lutego Przewielebny Ojciec Piotr Karol Biem (Beim?), były Kanonik Katedralny Poznański, Doktor medycyny i były Prepozyt Tuliszkowski, kapłan tutejszej Kongregacji i były Prepozyt, do którego to zadania, przed wymaganymi latami i wypełnionym dziesięcioleciem został uznany za zdolnego. A stroniącego od ofiarowanego stanowisko rządzącego, jako możnego cnotami, zmuszono do przyjęcia rządów. Rządził nie tyle słowem ile przykładem, jako pilnie przestrzegający Instytutu. Dla nikogo nie przykry, ani niesprawiedliwy. Był wszystkim dla wszystkich, podobając się ludziom, a bardziej Bogu. Któremu zbudował ołtarz dla ozdoby kościoła na wieczną cześć i uwielbienie pod tytułem św. Karola Boromeusza za własne pieniądze. Nauką, czyli wiedzą, pobożnością i pokorą przykładny. Dla ubogich bardzo hojny, nikogo z nich nie odesłał z pustymi rękami. Nikomu nie pozwalał odejść smutnym, którego by nie pocieszył jakimś dowodem miłości. Karmił głodnych, dawał picie spragnionym, czego sobie odejmował. Okrywał nagich, świadczył dobrodziejstwa sierotom, z powodu których sam prawie stał się ubogim, który od młodzieńczych lat wzrastał we współczuciu, wszystko uważając za błoto, aby pozyskać Chrystusa. W głoszeniu Słowa Bożego ponad siły, okazywał skromność (…). Słowem i czynem zachęcał innych do cnoty, na przykładzie św. Franciszka Serafickiego, którego był synem trzeciej Reguły. Dokonał biegu pełen tak dni jak i cnót. Wieku swojego 56 lat, w kapłaństwie 20, który jak po raz pierwszy złożył ofiarę Bogu w święto Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, tak również w to samo święto odprawił ostatnią Mszę. I natychmiast popadł w chorobę, którą bardzo cierpliwie znosił, tak że ani nie bał się umrzeć, ani nie wzbraniałby się żyć dalej.
Z Magisterium Nowicjuszy Kongregacji do niezniszczalnego wieńca powołany. Zamknął śmiertelne oczy w Bacchanaliach (?), zaproszony na niebiańską ucztę. O trzeciej godzinie rano pospieszył przyjąć zapłatę, który pierwszy wyszedł do pracy Bożej. Zmarł die lunae (w dniu księżyca?), który nie zaciemniony dał dowód świętości. Pochowany w grobie Ojców pod ołtarzem Św. Krzyża po dokonaniu uroczystego pogrzebu, po uprzednim poczwórnym Oficium za zmarłych, mianowicie 00. Reformatów św. Franciszka, 00. Benedyktynów i jego Współbraci oraz kapłanów świeckich, podczas którego pontyfikalnie celebrował Najdostojniejszy i Naprzewielebniejszy Józef Kierski, Biskup Bolinensis, Sufragan i Prepozyt Katedralny Poznański z mnóstwem kleru i po uprzednim uroczystym kondukcie i zwyczajowych ceremoniach razem z klerem asystował do bram wieczności, i po udzieleniu duchowego pożegnania polecił go Bogu w roku jak powyżej.
Oratoriana 62, s. 29


Prezentacja
Nasi święci
Wspomnienia liturgiczne
Aktualności
Bytów
Celle
Gostyń
Poznań
Radom
Studzianna
Tarnów
Tomaszów Mazowiecki