(†1907) ks. Bernard Ludwik Preibisz COr — rocznica śmierci

† ks. Bernard Ludwik Preibisz COr
ur.: 1828.08.19
zm.: 1907.09.27
kongregacja: Gostyń
miejsce śmierci: Tarnów
miejsce pochówku: Tarnów
ks. Henryk Brzozowski COr
Kilka myśli o malarstwie księdza Bernarda Ludwika Preibisza
Życie księdza Bernarda Ludwika Preibisza
Urodził się 19 sierpnia 1828 roku w Kobylinie w rodzinie mieszczańskiej. Na chrzcie 22 sierpnia otrzymał imiona Bernard Ludwik. Jego ojciec Antoni był burmistrzem miasta. Szkołę podstawową kończył w Krotoszynie. W 1843 roku rozpoczął nauką w słynącym z wysokiego poziomu nauczania Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, gdzie wykładali cenieni pedagodzy polscy i niemieccy. Tam zetknął się z wielu wybitnymi patriotami polskimi. W 1848 roku zdał maturę i wstąpił do Wyższego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. 16 maja 1852 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Leona Przyłuskiego. W tym samym roku za pozwoleniem władzy archidiecezjalnej, wstąpił do Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri na Świętej Górze w Gostyniu. Przełożonym był wtedy światły i zarazem świątobliwy ksiądz Wawrzyniec Kuśniak. Nader rzadko spotykana koniunkcja. Kongregacja doceniając artystyczne talenty księdza Bernarda, wysłała go na studia malarskie do Monachium. 29 października 1853 roku zapisał się do Akademii prof. Johanna Schraudolpha. Monachium stał się dla polskich artystów najbliższym i najliczniej odwiedzanym środowiskiem artystycznym. Jedynie Paryż przewyższał go liczebnością bohemy artystycznej. W stolicy Bawarii osiedlały się całe kolonie polskich twórców. Niektórzy jak Józef Brandt zamieszkali tam na stałe i stworzyli własną szkołę malarską. Wypada tu wspomnieć takich artystów jak Józef Chełmiński, Aleksander i Maksymilian Gierymscy czy też późniejszy święty Albert Chmielowski, znakomity przedstawiciel nurtu symbolicznego w malarstwie.
Nie wiadomo jak długo studiował. Następna wzmianka źródłowa pochodzi dopiero z okresu intensywnych przygotowań do jubileuszu 200. lecia założenia na Świętej Górze Kongregacji. Wielki Jubileusz przypadał na rok 1868. Pomimo upływy wielu lat od rozpoczęcia budowy, świątynia pozostawała jeszcze ukończona. Dziewiętnastowieczny kronikarz świętogórski pisze: „Wiemy, w jak ciężkich czasach jego budowa była prowadzona, i że największych było potrzeba wysileń, aby jej dokończyć. Mimo to, nie było w niej odpowiednich ozdób wewnętrznych, lubo Czcigodni Proboszczowie czynili wtem co mogli. W roku więc 1861 postanowionem zostało, dokonać dzieła zacnych przodków, całkowitem wewnętrznem odnowieniem kościoła: ażeby nie uchybić stylowi pierwotnemu, wysłany był do Wenecyi X. Bernard Preibisz, jako wyćwiczony w sztuce malarskiej”. Tu wyjaśnijmy, że świątynia świętogórska była wzorowana na kościele weneckim Santa Maria della Satule i jej plany nakreślił twórca kościoła weneckiego, sławny architekt Baldassare Longhena. Po powrocie do Gostynia nasz artysta nie tylko był doradcą i kierownikiem program prac konserwatorsko-restauratorskich, ale sam czynnie włączył się w upiększanie świątyni. Oddajmy jeszcze raz głos wspomnianemu dziejopisowi: „W krużgankach przy kaplicach w około kopuły wielkiej, wymalował równocześnie X. Bernard Preibisz obrazy świętych Patronów polskich, a w szczytach czterech bocznych ołtarzów: św. Andrzeja, św. Erazma, św. Michała i Błogosł. Sebastiana Walfro, Filipina”.
W pracach odnawiających przy sanktuarium świętogórskim, ksiądz Bernard zatrudnił młodego mieszkańca Gostynia Kazimierza Szolca, u którego odkrył niebywały talent plastyczny. Pomógł mu też zebrać pieniądze na studia w Monachium, gdzie pobierał nauki w latach 1864-1868. Chociaż nie odniósł sukcesów i życie zakończył tragicznie, to jednak pozostawił po sobie znaczny dorobek artystyczny. Wspólnota klasztorna nie tylko doceniła malarskie zdolności księdza Preibisza, ale także jego talenty organizacyjne i dyplomatyczne. Sprawował funkcję przełożonego klasztoru w latach najtrudniejszych i najtragiczniejszych dla filipinów gostyńskich (1869-1878). Pomimo wielu zabiegów dyplomatycznych i starań, władze pruskie skasowały klasztor w 1876 roku. Po tułaczce i czasowym zamieszkaniu w Krakowie, filipini gostyńscy ostatecznie osiedlili się na stałe w Tarnowie w roku 1878 i tam zbudowali kościół i klasztor. O jego zaangażowaniu w budowaniu wspólnoty filipińskiej i duchowości oratoryjnej najlepiej świadczy fakt, że był przełożonym przez trzydzieści dwa lata. Najdłużej w dotychczasowej historii polskich domów filipińskich.
W Tarnowie najpełniej rozwinęła się jego działalność artystyczna. Można śmiało powiedzieć, że tam wszedł on w dojrzały okres pracy twórczej. Na pierwszym miejscu zajął się projektowaniem wyposażenia i malaturą wnętrza powstającego kościoła. Architektem budowli był inżynier Karol Polityński. Ksiądz Preibisz wykonał projekty ołtarza głównego i dwóch ołtarzy bocznych oraz zaprogramował całość malatury świątyni. Pod jego kuratelą przy wykonanu ołtarzy pracowało dwóch snycerzy. Jednak nasz malarz przede wszystkim był księdzem i praca duszpasterska pochłaniała większą część jego życia. Oprócz posługi w konfesjonale i przepowiadaniu słowa Bożego w oratorium, był kierownikiem duchowym i rekolekcjonistą okolicznych zgromadzeń zakonnych. Szczególnie bliskie związki łączyły go z tarnowskimi siostrami Urszulankami. Nie tylko sprawował duchową opiekę nad zgromadzeniem, ale także nauczał religii i rysunku w szkole prowadzonej przez siostry. Okres tarnowski był czasem wytężonej, twórczej pracy. Tam też ukształtował się jego warsztat malarski i osobowość artystyczna. Ksiądz Preibisz zmarł 27 września 1907 roku. Pochowano go w zbiorowym grobowcu Księży Filipinów w Tarnowie.
Oratoriana 99, s. 54 (frag.)


Prezentacja
Nasi święci
Wspomnienia liturgiczne
Aktualności
Bytów
Celle
Gostyń
Poznań
Radom
Studzianna
Tarnów
Tomaszów Mazowiecki